20 lat od zakończenia produkcji Fiata 126p

20 lat temu dowiedziałem się, że jedno z moich marzeń już się nie spełni. A marzyłem o posiadaniu nowego Maluszka, czyli Fiata 126p. 20 lat od zakończenia produkcji Fiata 126p to doskonała okazja do moich wspomnień na temat tego auta.

historia malucha w pigułce

Maluch to fajne auto. Odczucia większości Polaków w stosunku do Małego Fiata zmieniały się, jak sinusoida. W 1973 roku wszyscy z entuzjazmem oczekiwali premiery niewielkiego auta, na włoskiej licencji. Mimo niewielkich gabarytów auto zyskało powszechną sympatię. Niesmak budziła jedynie wysoka cena. Fiat 126 pieszczotliwie zwany ze względu na mały rozmiar „Maluszkiem” zmotywował również wiele Pań do „zrobienia” prawa jazdy. Ze względu na niewielkie rozmiary był to łatwy do prowadzenia samochód.

Niestety z biegiem lat na ulicach powszechny stał się widok aut, których właściciel(ka) próbuje je bezskutecznie odpalić, czy takiego, które musi być odpalane „na pych”. Z tego powodu auta te zyskały miano awaryjnych, bo w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych chyba każdy widział pchanie, czy głośny rozruch malucha. Tymczasem prawda jest taka, że Maluch to auto wymagające bieżącej opieki. Zapłon, gaźnik – to elementy, które wymagały regulacji. Tak samo, jak w Dużym Fiacie, Polonezie czy ówczesnych autach zachodnich. O Syrenie, czy Warszawie nawet nie wspomnę. Maluszek był po prostu tańszy i dużo bardziej dostępny. Stąd jego zła fama.

22 września 2000 roku wyprodukowano ostatnią sztukę tego auta. Ostatnie jednostki były już dużo mniej awaryjne (ja nigdy nie widziałem Eleganta, który zawiódłby właściciela/właścicielkę). Całą historię tego modelu moim „piórem” możesz przeczytać tutaj, wspomnę jedynie, że pierwsze wersje miały oznaczenia ST, od 1986 roku produkowano wersje FL jak Face Lifting. Od 1994 produkowano modele o nazwie Elegant. Faktycznie, w porównaniu do poprzednich wersji były ładniejsze. Przynajmniej dla mnie, choć i tak marzę o posiadaniu wersji FL.

Zakończenie produkcji

Już około 1993 roku, czyli 21 lat po rozpoczęciu produkcji tego auta zaczęły pojawiać się plotki o końcu produkcji tego znienawidzonego przez wielu auta. Na szczęście Fiat po zakupie zakładów w Tychach i Bielsku-Białej nie zdecydował się na likwidację. Prawda jest jednak taka, że w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych Polacy mieli już duży wybór niewielkich aut. Pojawiły się już wersję wtryskowego Cinquecento, pod blokami wielkich miast pojawiały się w dużych ilościach Daewoo Tico i Nexie. Możliwy był już import aut używanych z zagranicy. W 1998 roku pojawił się Fiat Seicento. W takich warunkach Polacy nie byli już chętni na ściskanie się w Maluchu.

Egzemplarze kolekcjonerskie

Maluszki miały swoich wiernych fanów. Dbali oni o swoje auta, a z biegiem lat coraz więcej ludzi zaczęło pałać sentymentem do auta, w którym pokonali swoje pierwsze kilometry. I mniej więcej od 10 lat wartość maluszków systematycznie rośnie. Oczywiście najdroższe i najbardziej pożądane wersje to ST z pierwszych lat produkcji. Ale zadbane egzemplarze FL również osiągają zawrotne ceny. Spotkać możemy także Eleganty w wysokich cenach, ale ich właścicielom trudniej znaleźć nabywców.

mój fiat 126P

Okazało się, że marzenie o fabrycznie nowym Fiaciku się nie spełni. Natomiast 15 lat po zakończeniu produkcji stałem się właścicielem Maluszka. Był to zielony maluszek w wersji Elegant. I miał wymarzoną skajową tapicerkę. W 2015 dałem za niego 2200 zł. Szkoda, że nie udało mi się go wyremontować, miałem też problem ze znalezieniem mechanika. Szkoda, że wtedy nie znałem grup internetowych, myślę, że mogło to się inaczej potoczyć. Te z Was, które są z nami dłużej dobrze znają tego mojego Malucha. Rok później już go nie miałem. Tu jego parę zdjęć:

fiat 126p i kobiety

Maluszek od zawsze kojarzył się z Kobietami. We Włoszech, czyli w swojej ojczyźnie był pomyślany właśnie jako auto dla Pań i drugie auto w domu. W latach swojej dominacji na polskich drogach znienawidzony przez wiele Pań, dziś ma grono swoich wiernych fanek. Oczywiście są to najczęściej wychuchane egzemplarze kolekcjonerskie, ale niejedna właścicielka jeździ swoim Fiacikiem na codzień. Sądzę, że takich Pań znajdzie się nawet koło setki. Są one zgrupowane na Facebooku. Oczywiście jestem facetem, więc nie ma mnie na tej grupie, ale na forum właścicieli Maluszków znalazłem informację o tym, że grupa liczy ponad 100 właścicielek.

Wiele z nich chwali się swoim autem na Facebooku, czy Instagramie. Część ma oddzielne profile swoje i malucha, reszta między swoimi Fotkami. Jako przykład mogę podać stronę Kobiety Fiata, o której niedawno napisałem. Całkiem niemało takich profili znajdziecie wśród obserwowanych profili na instagramie.

na koniec

Mam nadzieję, że już nigdy nie zignorujecie informacji o braku ładowania. Pamiętajcie, że jeżeli chcecie się pochwalić swoim autem, prześlijcie foto w wiadomości prywatnej na kobietyiauta lub kia_in_car. Jeżeli podoba Wam się moja działalność i chcecie ją wesprzeć – zapraszam na patronite lub zrzutka.pl. Dziękuję wszystkim Paniom, które wspierają tą stronę. W każdej motoryzacyjnej sprawie możecie też do mnie napisać na Facebooku czy Instagramie. A temat wszechstronny, możesz zwierzyć się ze swoich lęków, pochwalić autem, czy tym jak lubisz drogę, albo napisać za co lubisz albo nie lubisz naszej strony:) O maluszku również bardzo chętnie pogadam:)