Kto ma pierwszeństwo na przejściu dla pieszych

kto ma pierwszeństwo na przejściu dla pieszych

Tym razem byłem czujny i nie przegapiłem momentu, w którym Sejm uchwalił kolejne ważne regulacje w ruchu drogowym. Gdy zmiany wejdą w życie piesi będą mieć pierwszeństwo na przejściu dla pieszych. Całą dobę prędkość maksymalna w mieście wynosi 50 km/h. Jedna ze zmian będzie dotyczyć również pieszych. Nie wiem, czy wrogom aut, których też jest całkiem sporo, ten zakaz nie umknie. A chodzi o zakaz używania telefonu komórkowego na przejściu dla pieszych. Ale kto ma pierwszeństwo na przejściu dla pieszych?

jak BYŁO DO 31.05.2021?

Pieszy, gdy był na przejściu dla pieszych miał pierwszeństwo. Samochód musiał się zatrzymać. Ale gdy pieszy był jeszcze na chodniku, auto nie musiało się zatrzymać. I choć jest wiele przejść dla pieszych, na których auta stawały „zwyczajowo”, nie miały takiego obowiązku. Rzekomo ta regulacja stanowiła śmiertelne zagrożenie dla przechodniów. Wpływ na to miało kilka groźnych wypadków, w których na przejściach ginęły nieraz całe rodziny. Wszyscy miłośnicy „eko” (bo dziwnym trafem to oni najgłośniej walczyli o tę zmianę) jednogłośnie orzekli, że winne są przepisy. Gdyby kierowca musiał się zatrzymać, na pewno nie doszłoby do tego. Milczeniem pomijany jest fakt, że zazwyczaj wypadki powodowali kierowcy pod wpływem narkotyków/alkoholu, do tego wielokrotnie przekraczając dozwoloną prędkość. Ludzie, którzy zginęli w najgłośniejszych wypadkach nie wtargnęli bezpośrednio pod nadjeżdżający pojazd, czyli… mieli pierwszeństwo. Do tego prędkość 180 km/h to 50 m/s. Czas rozglądania się to około 3 sekundy. W tym czasie taki kierowca pokona już 150 metrów.

co się zmieni?

To jest bardzo dobre pytanie. Bo będzie tak, że musisz wpuścić pieszych, którzy są przed pasami. Ale pieszy ma się upewnić, że auto wyhamuje. Stworzono potworka prawnego. Idę o zakład, że wydarzy się niejeden wypadek, w którym ktoś, czy to z roztargnienia, czy z czystej złośliwości wejdzie bezpośrednio przed maskę. I to policjant, a ewentualnie sąd będzie rozpatrywał, czy samochód miał szansę się zatrzymać, czy nie. I nie mam złudzeń, że każdemu życie miłe i nie będzie tak ryzykował. Choćby patrząc na rowerzystów, jak „egzekwują” swoje pierwszeństwo ładując się pod samochód ciężarowy, który ma ograniczoną widoczność, ale nie ma pierwszeństwa. Dodam tylko, że osoba ukarana mandatem w myśl innych regulacji mających wejść w życie, będzie musiała zapłacić mandat, a sprawę do sądu oddać samodzielnie. Do tego wielokrotnie zajdzie konieczność zapłaty adwokatowi. Czyli inaczej, niż dzisiaj. (Edit: 30.05.2021 – sprawa mandatów chyba przychichła, ale nigdy nic nie wiadomo).

W praktyce, mimo, że obowiązuje nas „pięćdziesiątka” przed każdym przejściem będziemy zwalniać do dwudziestki, sprawdzając czy za pobliską latarnią nie schował się jakiś „posiadacz pierwszeństwa”. Oczywiście pozbawiony telefonu komórkowego.

kto ma pierwszeństwo na przejściu dla pieszych
Fot FREEPIK. Piesi będą szczęśliwi po nowych zmianach
na przejściu dla pieszych schowaj telefon do kieszeni

Bo właśnie tak ma się zachować osoba chcąca przejść przez ulicę. Przepis słuszny, choć martwy. Bo w jaki sposób inny, niż przypadkowy wyegzekwować to prawo? Wymusić stosowanie GPS, który na ulicy automatycznie wyłączy ekran? 😀 Zobaczymy, czy stróże prawa coś wymyślą. Niestety uzależnienie od smartfona dotyka coraz więcej osób. Już nawet nie mówię o pieszych, ale o rowerzystach oglądających film jadąc po ulicy czy chodniku. A w mieście już widok fejsbukowicza za kółkiem także przestał dziwić. Skoro od ekranu nie można oderwać się nawet prowadząc, coś tu musi być mocno nie tak. I to jest serio problem. Zazwyczaj, jak jakiś samochód jechał wolniej, niż pozostałe to był to albo kierowca, który niedawno odebrał prawo jazdy, albo np. tzw. „niedzielny” kierowca. A dziś? Coraz częściej niska prędkość wynika z zapatrzenia w ekran telefonu komórkowego.

ujednolicenie prędkości

Ostatnia zmiana byłaby nawet w porządku. Faktycznie, potrzebna jest jedna prędkość maksymalna. Tylko, że ta, która obowiązywała poprzednio czyli 60 km/h. Jest wiele przepisów, o których dziś już nikt nie pamięta. Choćby taka, że jeszcze kilkanaście lat temu tylko od 1 października do 28 lutego był obowiązek jazdy na światłach mijania. Poza tym można było jeździć bez świateł. Tak samo prędkość w mieście wynosiła 60 km/h. Aut było mniej, ale były mniej sprawne technicznie, hamulce miały gorsze. I wszyscy żyli.

Oczywiście prędkość została obniżona, bo jak walniesz kogoś z prędkością 50 km/h, to jest większa szansa, że przeżyje, niż jak go walniesz z prędkością o 10 km/h wyższą. Tylko, jak pisałem wyżej. Jeżeli na przejściu zdarza się wypadek, to prędkość rzadko jest regulaminowa. Albo zgodna z przepisami, tylko widoczność kiepska. Dlatego moim zdaniem należy budować jak najwięcej przejść bezkolizyjnych. Oczywiście wyposażonych w windy czy pochylnie, aby ułatwić przejście osobom niepełnosprawnym, czy rodzicom z dziećmi, np. z wózkiem. Niestety, z tej formy często się rezygnuje. Dla „ułatwienia” i w imię „niekarania” pieszych za to, że nie jadą samochodem. Ja jednak powtórzę: gdy jako pieszy stoję na światłach, wolałbym móc przejść nad czy pod ziemią i iść dalej zamiast czekać.

kto ma pierwszeństwo na przejściu dla pieszych
Fot FREEPIK. A można będzie gapić się w papierową mapę? 😀

Jak nowe przepisy sprawdzą się w praktyce? Zobaczymy. Ja coraz bardziej zaczynam zastanawiać się na zakupem videorejestratora na wypadek, gdyby ktoś wbiegł mi przed maskę. Tym bardziej, że np. w moim mieście rowerowi fundamentaliści mają zaskakująco dużo do powiedzenia. Wystarczy, że powołali do życia jakieś stowarzyszenie. Za to nie znalazłem informacji, że włodarze komunikują się z kierowcami. W takiej atmosferze nie mam wątpliwości, że gdy ktoś wejdzie pod auto, policja z automatu uzna, że nie udzieliłem pierwszeństwa.

kiedy zmiany wejdą w życie

Kto ma pierwszeństwo na przejściu dla pieszych, możemy zacząć się zastanawiać od 1 czerwca tego roku. Wtedy zmiany mają wejść wejdą w życie. Mają, bo musi je zaakceptować prezydent. Wprawdzie ostatnio coś tam zawetował, ale wydaje się, że co do tego tematu wszyscy są zgodni. Także do 1 czerwca jest czas na zamontowanie kamerki. (Edit 30.05.2021 – nie mam kamerki nadal, ale sądzę, że jej zakup to kwestia czasu).

Zapraszam Was na pozostałe kanały (na przykład do Grupy Kobiety i Auta na Facebooku). Zapraszam do wsparcia naszej działalności na zrzutce i patronite.pl. Przypominam, że na naszym instagramie trwa prezentacja Waszych aut. Zawsze możesz podesłać tam zdjęcie swojego auta 🙂

Co zmieni się dla kierowców w 2021 roku

co zmieni się dla kierowców w 2021 roku

Dziś kolejny wpis w charakterze bloga. Na Grupie coraz częściej pojawiają się posty na temat zmian w prawie, które mają wejść. Dziś ja postanowiłem podjąć ten temat. Do tej pory unikałem tego tematu, ponieważ zmiany jeszcze nie weszły w życie. Ale myślę, że warto go jednak podjąć. Zatem co zmieni się dla kierowców w 2021 roku? Powiem o dwóch zmianach, które mają nastąpić. Ale nie są przesądzone nieodwołalnie.

UWAGA!! WPIS MOŻE WYWOŁAĆ KONTROWERSJE. STANOWI MOJE ZDANIE, Z KTÓRYM MOŻESZ KATEGORYCZNIE SIĘ NIE ZGADZAĆ.

prace sejmu trwają

Zmiany, o których mówimy MAJĄ BYĆ. To trochę tak jak w serialu Świat Według Kiepskich, gdzie Ferdek obiecał Boczkowi 2,50 zł. I potem gdy biedak pytał, czy Kiepski ma już dla niego kasę, ten odpowiadał, że MA MIEĆ. I tu jest sytuacja analogiczna. Owszem powstał projekt ustawy, a nawet 2. Ale nasz parlament nie raz udowodnił, że jego członkowie są w stanie nawet za pięć dwunasta dokonać zmian tekstu. Dlatego irytują mnie nagłówki medialne, które o projekcie piszą, jak by już miał wejść. Ukrywają jednocześnie, że to doskonały moment na pisanie do kogo się tylko da, że jest się przeciw zmianą. Niestety niewielu osobom chce się to robić.

pierwszeństwo pieszego przed wejściem na pasy

Samo to hasło spowodowało już dużo złego i przyczyniło się do wielu wypadków. Kierowca za każdym razem, gdy zbliża się do pasów, zamiast skupiać się na drodze, będzie musiał zwracać uwagę na chodnik, czy ktoś mu nie wbiega. I tu właśnie nie wiadomo, czy pieszy będzie miał jakiekolwiek obowiązki. Gdzieś czytałem, że pieszy będzie musiał ocenić, czy auto zdąży wyhamować. Ale jest wiele ludzi zwyczajnie złośliwych, którzy nie lubią kierowców. Taki zawsze powie, że szedł powoli i jego zdaniem kierowca powinien móc zahamować.

Skąd w ogóle wziął się pomysł, żeby zmienić ten przepis. Bo przypomnijmy. Gdy pieszy jest już na pasach, musisz ustąpić mu pierwszeństwa. Oczywiście jak każdy przepis, również ten był łamany. I zdarzało się, że na przejściu dla pieszych zginęło kilka osób, w które uderzył kierowca, który znacznie przekroczył prędkość. I teraz pytanie, czy taka osoba naprawdę nie zabiłaby tych ludzi, gdyby był przepis, który zmusza ją do zatrzymania się?

Ogólnie zdrowy rozsądek podpowiada, że ten, kto ma większe ryzyko musi o siebie zadbać. Dlatego odkąd wymyślono samochody, rodzice ostrzegali dzieci, że muszą uważać, aby nie wpaść pod samochód. Bądźmy szczerzy. Auto nie stanie w miejscu, pieszy owszem. Podsumowując, politycy będą mieli spokojne sumienia, ale wielu istnień ludzkich nie uratują. Współczuję w ogóle kierowcom większych pojazdów, jak autobusy czy ciężarówki.

uprzywilejowanie pieszego

W ogóle już od jakiegoś czasu można zaobserwować dziwny trend. Mianowicie kilkadziesiąt czy kilkanaście lat temu ktoś słusznie zauważył, że ważna jest płynność ruchu. Stąd wybudowano wiele przejść podziemnych. Dzięki temu kierowca może spokojnie jechać, a pieszy spokojnie zejść po schodach i nie czekać na światło. Ale teraz następuje zmiana. Przejścia podziemne są zamykane, a piesi zmuszani do chodzenia po ulicy. Rzekomo dlatego, że pieszego nie można karać za to że nie porusza się autem. Tłumaczenie kuriozalne. Nigdy jak stoję na czerwonym świetle nie czuję się nagrodzony, za to brakuje mi przejścia podziemnego. Oczywiście, jest problem niepełnosprawnych. Ale rozwiązuje go montowanie wind. Windy trzeba oczywiście utrzymywać w sprawności, ale to temat na inny dzień. Wracamy do tego, co zmieni się dla kierowców w 2021 roku.

odmowa przyjęcia mandatu

Ta propozycja pojawiła się stosunkowo niedawno. Dziś, gdy od policjanta otrzymujesz mandat, masz pełne prawo nie zgodzić się z jego treścią. Funkcjonariusz sporządza wniosek o ukaranie do sądu. A sędzia decyduje, czy masz zostać ukarana, czy nie. Decyduje również o wysokości kary. I pozornie wszystko ok, bo przecież kogo policjant ukarał „od tak sobie”. Widocznie mandat się należał.

Niestety, myślę, że ten przepis ma całkiem inne podłoże, związane z sytuacją w Polsce. Wiele mandatów za przewinienia inne, niż drogowe jest dziś anulowane. Gdyby nie było możliwości nieprzyjęcia mandatu, część osób nie zawracałaby sobie już głowy odwołaniem, nie chcąc narażać się na dodatkowe koszty. Bo oczywiście nadal można by się odwołać do sądu. Ale pieniądze i tak musiałabyś zapłacić, co najwyżej dostałabyś je z powrotem po satysfakcjonującym wyroku. I najlepsze, teraz to policjant sporządza wniosek do sądu. Ty masz tam tylko iść. A po zmianach? Sama musisz napisać odwołanie, być może wnieść również jakąś opłatę. Nie każdy będzie umiał zrobić to samodzielnie. A prawnik zażyczy sobie opłaty.

koniec

Dobrze, to tyle narzekania! Wiesz już, co zmieni sie dla kierowców w 2021 roku. Jeszcze raz zwracam Ci uwagę, że to moje zdanie. Absolutnie nie musisz się z nim zgadzać. Nie musimy się zgadzać z każdym, to nie jest też zdanie grupy tylko moje 😀 Dopóki żadne przepisy nie zostaną uchwalone, a ustawa podpisana przez prezydenta, nie będę już zabierał głosu w tej sprawie. A od jutra powracamy z tematami zimowymi, bo niestety nie każda z Was przeczytała wpisy i pojawiają się już pierwsze problemy z otwarciem drzwi. Zapraszam do odwiedzenia strony i skorzystania z wyszukiwarki:) Może znajdziesz jeszcze jakieś dobre praktyki:)

Czego można spodziewać się na drodze szybkiego ruchu

Chyba każdy kierowca, który przemieszcza się autem w dalszą podróż korzysta z tzw. esek. Drogi szybkiego ruchu niestety są takie tylko z nazwy. Zdarza się też jednak, że dla niektórych są torami wyścigowymi. Jazda w założeniu ma być szybka i komfortowa, jednak nie zawsze tak się dzieje. Czasem występują także inne przeszkody. Dowiedz się, czego można spodziewać się na drodze szybkiego ruchu.

czego można spodziewać się na drodze szybkiego ruchu
Fot FREEPIK
z jaką prędkością jeździ się po „esce”

Zgodnie z przepisami dozwolona prędkość to 120 km/h. W praktyce często jest to prędkość minimalna. Auta jadące poniżej określane są przez wielu mianem „zawalidrogi”. Ale prawda jest taka, że prędkość 120 km/h jest względnie bezpieczna. Choć trzeba liczyć się z tym, że wjazd na drogę szybkiego ruchu jest dopuszczalny dla pojazdów mogących rozwinąć prędkość minimalną 40 km/h. Więc spotkasz tam także niewielkie auta, dla których już 100 km/h może być wysiłkiem.

czego można spodziewać się na drodze szybkiego ruchu
Fot FREEPIK

Oczywiście nieodłącznym elementem drogi szybkiego ruchu są „tiry”. Tam jest jedna prędkość: 90 km/h. Także kierując osobówką, zazwyczaj spokojnie taki pojazd wyprzedzisz. Gorzej, jak jedna ciężarówka jedzie 88 km/h i ten, który jedzie 90 postanawia ją wyprzedzić. Widziałem kilka takich wyprzedzać i dłuższą chwilę one zajmują. Zwłaszcza, że wyprzedzany nie zawsze gotowy jest chętnie ustąpić pola. Wtedy na moment wyprzedzania może zrobić się zator.

Wyścigowcy

Oczywiście nie brakuje na takich drogach szybkich aut. Takich, które pędzą 200 km/h i więcej. Niestety to, że samochód jest konstrukcyjnie dostosowany do takiej prędkości, nie znaczy, że jazda z taką prędkością jest bezpieczna. W sekundę przejeżdżasz 67 metrów, w 4 sekundy to już 270 metrów. To oznacza, że daleko przed takim kierowcą inny pojazd może rozpocząć manewr wyprzedzania. Na prostej drodze kierowca zobaczy to w odpowiednim momencie. Ale nie wtedy, gdy jest zakręt. Wtedy może dojść do bardzo ryzykownej sytuacji.

czego można spodziewać się na drodze szybkiego ruchu
Fot FREEPIK. Trzeba utrzymywać odpowiednią prędkość.
szeryfi

Szeryf to jak wiadomo osoba pilnująca porządku. Na drodze od tego jest policja. Ale tej jak wiemy, nigdy nie ma jej wtedy, gdy jest potrzebna. W takim momencie często w rolę „szeryfa” samozwańczo wchodzi jeden z kierowców. I utrudnia ludziom życie. A to blokując lewy pas, żeby ktoś nie pojechał przed nim. Inny przykład to wyprzedzenie pojazdu, który w jego mniemaniu jedzie zbyt wolno. Wyprzedza taki pojazd, a następnie gwałtownie przed nim hamuje. To szczególnie niebezpieczny rodzaj „szeryfa”. Jeżeli nie masz zamontowanej kamery, i nie uda Ci się wyhamować, możesz zostać uznana za winną kolizji i zostać obciążona mandatem.

czego można spodziewać się na drodze szybkiego ruchu
Fot FREEPIK. To najlepsza sytuacja na drodze.
dzikie zwierzęta

To jest absurd największy. Teoretycznie drogi powinny być budowane w taki sposób, by zwierzyna mijała je bezpiecznie. Ale to nie zawsze się udaje. Na przykład na niedawno oddanej do użytku S7 Mława-Gdańsk znak „Uwaga na dzikie zwierzęta” obowiązuje na znacznej długości. A tylko przypomnę, że nie ma dobrej prędkości dla uniknięcia zderzenia ze zwierzęciem, gdyż nawet, jeżeli Ty będziesz jechała 20 km/h, z boku może wbiec z dużą prędkością łoś lub inne zwierzę i dostać się do naszego auta.

awaria auta
czego można spodziewać się na drodze szybkiego ruchu
Fot FREEPIK. To niestety przypadek, gdy najpierw zobaczysz auto, a potem trójkąt.

Oczywiście na drodze szybkiego ruchu, tak samo, jak na pozostałych, auto może odmówić posłuszeństwa. W takiej chwili, dopóki auto się toczy, trzeba zjechać na pobocze. Jeżeli to się nie uda, musisz zepchnąć auto. I jak ono tylko się tam znajdzie, musisz ustawić trójkąt ostrzegawczy. I to jest sytuacja, w której większość kierowców robi błąd. Na drodze szybkiego ruchu, trójkąt trzeba ustawić w odległości 100 m. Musi on stać daleko przed uszkodzonym pojazdem, żeby kierowca wiedział, że za moment na drodze pojawi się przeszkoda. Może raz czy dwa spotkałem się z sytuacją, w której trójkąt stał daleko od auta. Najczęściej zaś najpierw widziałem uszkodzone auto, a dopiero potem trójkąt.

czego można spodziewać się na drodze szybkiego ruchu
Fot FREEPIK. Trójkąt na „esce” powinno się ustawiać znacznie dalej.
navi wyprowadza w pole

Kolejna sprawa to nawigacja. Fajny, przydatny gadżet. Ale zdarza się, że podczas drogi rozprasza. Ustawić ją powinnaś na postoju. A wcześniej prześledzić drogę na mapie. Przynajmniej od wyjazdu z miasta, z którego jedziesz do granic miasta docelowego. Problem może wystąpić, gdy na docelowej drodze wystąpi zator. Nawigacja w takiej chwili potrafi mieć różne pomysły. W płatnych nawigacjach często masz możliwość ustawienia, po jakich drogach ma Cię poprowadzić. Google nie widzi potrzeby wprowadzenia takiej funkcji.

Drugi problem to nowe drogi. W Polsce buduje się teraz dużo dróg. To powoduje, że nie zawsze nawigacja będzie miała informacje o drogach nowowybudowanych, lub zamkniętych. Sam niedawno tego doświadczyłem w okolicy Mławy. Trzeba więc mieć się na baczności.

czego można spodziewać się na drodze szybkiego ruchu
Fot FREEPIK. Niestety, korki również się zdarzają.
patrz w lusterka

To może zdarzyć się wszędzie, ale przy wysokich prędkościach jest bardzo niebezpieczne. Chcąc zmienić pas, dobre poobserwować lewy pas przed dłuższą chwilę, w celu upewnienia się, że nie pojawia się na nim auto z dużą prędkością.

co pominąłem?

Na pewno nie wyczerpałem całości tematu, z przyjemnością poczytam Wasze uwagi na temat dróg szybkiego ruchu. Swoje wrażenia z dróg możecie przekazać mi w wiadomości prywatnej (na Facebooku lub Instagramie). Zapraszam Was na te kanały, oraz do Grupy Kobiety i Auta🙂 Jeżeli podoba Ci się ta strona, zapraszam do wsparcia na patronite.pl oraz zrzutka.pl.

czego można spodziewać się na drodze szybkiego ruchu
Fot FREEPIK. Co powiesz na taki zjazd?