Co zmieni się dla kierowców w 2021 roku

Dziś kolejny wpis w charakterze bloga. Na Grupie coraz częściej pojawiają się posty na temat zmian w prawie, które mają wejść. Dziś ja postanowiłem podjąć ten temat. Do tej pory unikałem tego tematu, ponieważ zmiany jeszcze nie weszły w życie. Ale myślę, że warto go jednak podjąć. Zatem co zmieni się dla kierowców w 2021 roku? Powiem o dwóch zmianach, które mają nastąpić. Ale nie są przesądzone nieodwołalnie.

UWAGA!! WPIS MOŻE WYWOŁAĆ KONTROWERSJE. STANOWI MOJE ZDANIE, Z KTÓRYM MOŻESZ KATEGORYCZNIE SIĘ NIE ZGADZAĆ.

prace sejmu trwają

Zmiany, o których mówimy MAJĄ BYĆ. To trochę tak jak w serialu Świat Według Kiepskich, gdzie Ferdek obiecał Boczkowi 2,50 zł. I potem gdy biedak pytał, czy Kiepski ma już dla niego kasę, ten odpowiadał, że MA MIEĆ. I tu jest sytuacja analogiczna. Owszem powstał projekt ustawy, a nawet 2. Ale nasz parlament nie raz udowodnił, że jego członkowie są w stanie nawet za pięć dwunasta dokonać zmian tekstu. Dlatego irytują mnie nagłówki medialne, które o projekcie piszą, jak by już miał wejść. Ukrywają jednocześnie, że to doskonały moment na pisanie do kogo się tylko da, że jest się przeciw zmianą. Niestety niewielu osobom chce się to robić.

pierwszeństwo pieszego przed wejściem na pasy

Samo to hasło spowodowało już dużo złego i przyczyniło się do wielu wypadków. Kierowca za każdym razem, gdy zbliża się do pasów, zamiast skupiać się na drodze, będzie musiał zwracać uwagę na chodnik, czy ktoś mu nie wbiega. I tu właśnie nie wiadomo, czy pieszy będzie miał jakiekolwiek obowiązki. Gdzieś czytałem, że pieszy będzie musiał ocenić, czy auto zdąży wyhamować. Ale jest wiele ludzi zwyczajnie złośliwych, którzy nie lubią kierowców. Taki zawsze powie, że szedł powoli i jego zdaniem kierowca powinien móc zahamować.

Skąd w ogóle wziął się pomysł, żeby zmienić ten przepis. Bo przypomnijmy. Gdy pieszy jest już na pasach, musisz ustąpić mu pierwszeństwa. Oczywiście jak każdy przepis, również ten był łamany. I zdarzało się, że na przejściu dla pieszych zginęło kilka osób, w które uderzył kierowca, który znacznie przekroczył prędkość. I teraz pytanie, czy taka osoba naprawdę nie zabiłaby tych ludzi, gdyby był przepis, który zmusza ją do zatrzymania się?

Ogólnie zdrowy rozsądek podpowiada, że ten, kto ma większe ryzyko musi o siebie zadbać. Dlatego odkąd wymyślono samochody, rodzice ostrzegali dzieci, że muszą uważać, aby nie wpaść pod samochód. Bądźmy szczerzy. Auto nie stanie w miejscu, pieszy owszem. Podsumowując, politycy będą mieli spokojne sumienia, ale wielu istnień ludzkich nie uratują. Współczuję w ogóle kierowcom większych pojazdów, jak autobusy czy ciężarówki.

uprzywilejowanie pieszego

W ogóle już od jakiegoś czasu można zaobserwować dziwny trend. Mianowicie kilkadziesiąt czy kilkanaście lat temu ktoś słusznie zauważył, że ważna jest płynność ruchu. Stąd wybudowano wiele przejść podziemnych. Dzięki temu kierowca może spokojnie jechać, a pieszy spokojnie zejść po schodach i nie czekać na światło. Ale teraz następuje zmiana. Przejścia podziemne są zamykane, a piesi zmuszani do chodzenia po ulicy. Rzekomo dlatego, że pieszego nie można karać za to że nie porusza się autem. Tłumaczenie kuriozalne. Nigdy jak stoję na czerwonym świetle nie czuję się nagrodzony, za to brakuje mi przejścia podziemnego. Oczywiście, jest problem niepełnosprawnych. Ale rozwiązuje go montowanie wind. Windy trzeba oczywiście utrzymywać w sprawności, ale to temat na inny dzień. Wracamy do tego, co zmieni się dla kierowców w 2021 roku.

odmowa przyjęcia mandatu

Ta propozycja pojawiła się stosunkowo niedawno. Dziś, gdy od policjanta otrzymujesz mandat, masz pełne prawo nie zgodzić się z jego treścią. Funkcjonariusz sporządza wniosek o ukaranie do sądu. A sędzia decyduje, czy masz zostać ukarana, czy nie. Decyduje również o wysokości kary. I pozornie wszystko ok, bo przecież kogo policjant ukarał „od tak sobie”. Widocznie mandat się należał.

Niestety, myślę, że ten przepis ma całkiem inne podłoże, związane z sytuacją w Polsce. Wiele mandatów za przewinienia inne, niż drogowe jest dziś anulowane. Gdyby nie było możliwości nieprzyjęcia mandatu, część osób nie zawracałaby sobie już głowy odwołaniem, nie chcąc narażać się na dodatkowe koszty. Bo oczywiście nadal można by się odwołać do sądu. Ale pieniądze i tak musiałabyś zapłacić, co najwyżej dostałabyś je z powrotem po satysfakcjonującym wyroku. I najlepsze, teraz to policjant sporządza wniosek do sądu. Ty masz tam tylko iść. A po zmianach? Sama musisz napisać odwołanie, być może wnieść również jakąś opłatę. Nie każdy będzie umiał zrobić to samodzielnie. A prawnik zażyczy sobie opłaty.

koniec

Dobrze, to tyle narzekania! Wiesz już, co zmieni sie dla kierowców w 2021 roku. Jeszcze raz zwracam Ci uwagę, że to moje zdanie. Absolutnie nie musisz się z nim zgadzać. Nie musimy się zgadzać z każdym, to nie jest też zdanie grupy tylko moje 😀 Dopóki żadne przepisy nie zostaną uchwalone, a ustawa podpisana przez prezydenta, nie będę już zabierał głosu w tej sprawie. A od jutra powracamy z tematami zimowymi, bo niestety nie każda z Was przeczytała wpisy i pojawiają się już pierwsze problemy z otwarciem drzwi. Zapraszam do odwiedzenia strony i skorzystania z wyszukiwarki:) Może znajdziesz jeszcze jakieś dobre praktyki:)