Jak zadbać o auto przed długim postojem

Odstawienie auta na dłuższy czas to zazwyczaj konieczność. Powody mogą być różne. Najczęściej jest to wyjazd zagraniczny, niektóre Panie rezygnują też z kierowania autem na zimę. Ma to miejsce szczególnie wśród właścicielek aut zabytkowych. Sporadycznie pozostają inne przyczyny losowe, jak na przykład udział w wypadku, po którym boimy się jeździć, utrata pracy lub inne smutne wydarzenia. Sprawdźmy zatem jak zadbać o auto przed długim postojem. Prawidłowe przygotowanie ma nawet większe znaczenie, niż dezynfekcja wnętrza w czasie epidemii.

jaki czas mamy na myśli

Ja uważam, że odstawienie auta na dłuższy czas następuje, gdy nie jest używane dłużej niż miesiąc. Fajnie jest przejechać się samochodem co najmniej raz na tydzień. Jeżeli jednak będzie stało przez miesiąc nie powinno stać się nic szczególnego. Dłuższy postój auta wymaga już pewnych przygotowań. Oczywiście inaczej postępuje się z autem normalnym, a inaczej zabytkiem. Dobrze jednak nie zostawiać auta po ostatniej jeździe jak gdyby nigdy nic, tylko przygotować je do postoju.

Czynności przed zakończeniem ostatniej jazdy

Pamiętaj, że płyny eksploatacyjne to substancje chemiczne. Tak naprawdę ciągle trwa w nich reakcja. Wytrącają się osady, z paliwa może wytrącić się woda. Z tego powodu zatankuj do pełna dobrej jakości paliwem. Jeżeli wyjeżdżasz lub odstawiasz auto na zimę, zmień w nim olej. Im bardziej zużyty olej, tym więcej wytrąca się szkodliwych substancji. Zatankowany do pełna bak zmniejszy ryzyko wytrącenia się wody, która osiadłaby na ściankach baku. Jeżeli zostawiasz auto na zimę, a masz letni płyn do spryskiwaczy – zmień go na zimowy.

Przed samym odstawieniem pojedź na myjnię i dokładnie umyj pojazd. Po umyciu jeździj tak długo, aż auto wyschnie. Jak wrócisz auto jest prawie gotowe do postoju. Kolejne kroki zależą od tego, gdzie będzie stało auto. Inaczej trzeba zadbać o auto przed długim postojem na zewnątrz, a inaczej w garażu. Oczywiście najlepiej, żeby garaż był ogrzewany:) Jest jednak wiele punktów wspólnych, których nie można zaniedbać.

Odstawione auto z pokrowcem
Fot FREEPIK
zadbaj o akumulator

Zastanawiając się nad tym, jak zadbać o auto przed długim postojem, pierwszy punkt to akumulator. Dawniej, kiedy auta nie miały elektroniki, albo była ona symboliczna nie było z tym problemów. Po prostu zatrzymywałaś pojazd na docelowym miejscu, gasiłaś silnik, podnosiłaś maskę, odłączałaś akumulator lub prosiłaś o to faceta i po problemie. Dziś jeżeli masz oldtimera, nie ma różnicy. Bez problemu możesz podłączyć akumulator. Jednak w nowszych autach pobór prądu z akumulatora trwa w sposób ciągły. Podtrzymywane jest np. radio, komputer pokładowy, który steruje wieloma mechanizmami. Zanim odłączysz akumulator od takiego auta, sprawdź w instrukcji, czym to grozi. W Skodzie muszę zapamiętać, aby szyby były podniesione.

Na zewnątrz nie masz wyjścia, masz wybór – albo odłączyć akumulator i nie dopuścić do rozładowania, albo nie odłączać i liczyć, że prądu jest dość. Natomiast, jeżeli masz garaż, możesz zaopatrzyć się w specjalną ładowarkę, która będzie monitorować poziom naładowania akumulatora i gdy zajdzie taka potrzeba, doładowywać baterię. Ewentualnie możesz co jakiś czas samodzielnie doładować baterię, ale zazwyczaj wiąże się to z koniecznością zabrania akumulatora do domu.

Muszę jeszcze wspomnieć o tym, że jeżeli akumulator rozładuje się do zera, nie naładujesz go w prosty sposób. Nie uda Ci się rozruch z powerbanku, czy drugiego auta. Zajdzie sytuacja, jaką możesz zaobserwować w domu, przy rozładowaniu smartfona. Kiedy jest mocno rozładowany i podłączysz ładowarkę, nie będziesz od razu mogła włączyć urządzenia. Musi się wstępnie podładować i dopiero uda Ci się włączyć urządzenie. To samo dotyczy akumulatora samochodowego. Jedynie ładowanie prądem o niskim natężeniu może doprowadzić do takiego poziomu naładowania, że odpalisz z powerbanku, czy od innego auta.

co musisz zrobić wewnątrz

Jeżeli zamkniesz auto na długo, może tam wystąpić pleśń. Dlatego trzeba zadbać o to, żeby zabrać z pojazdu wszystkie śmieci, które mogą spleśnieć. W instrukcji do Cinquecento była informacja, żeby nie domykać szyb do końca, tylko zostawić niewielką szparę i ja się z tym zgadzam, o ile na zewnątrz przykryjesz auto pokrowcem. Jeżeli garażujesz auto, nie domykaj drzwi do końca, a zatrzaśnij je tylko na pierwszy ząbek. Unikniesz odkształcenia uszczelek.

Jeżeli zgodnie z wcześniejszą radą byłaś przed odstawieniem samochodu na myjni, w drodze do domu włącz na maksa ogrzewanie, żeby usunąć wilgoć z tapicerki. Wracając do pokrowca, zazwyczaj się go nie używa. Ja widywałem je tylko na warszawskich parkingach. Jeżeli wiesz, że wyjeżdżasz na długo, lub zostawiasz pojazd na zimę, dobrze jest rozważyć jego użycie, także w garażu.

Fot FREEPIK
rdzewienie blacharki

Jeżeli na samochodzie będą rdzawe wykwity, to podczas postoju rdza zacznie się pogłębiać. Szczególnie jeżeli na zimę zostawiasz auto na zewnątrz. Dobrze jest zrobić co najmniej zaprawki. Jeżeli sama nie czujesz się na siłach, warto poszukać znajomego, który się na tym zna, lub specjalnego warsztatu. Jeżeli auto będzie stało pod chmurką, rdzawy nalot pojawi się również na tarczach hamulcowych.

ogumienie

Ogumienie to ostatni element, który musimy uwzględnić, gdy chcemy zadbać o auto przed długim postojem. Postój jest niekorzystny dla opon. Mogą one ulec odkształceniu, mogą zbyt mocno stwardnieć lub zmięknąć. Jak zminimalizować to ryzyko? Napompuj opony o 0,2 bara mocniej, niż dopuszczalne ciśnienie. Niedaleko mnie właściciel pozakładał na opony pokrowce, ale nie wiem, czy to nie jest przesada.

czego nie robić podczas postoju

Największym błędem, jaki popełniają właściciele aut na postoju, to grzanie samochodu na postoju raz na tydzień, czy raz na miesiąc. Najgorzej jeszcze, gdy chcąc spowodować szybsze rozgrzanie silnika dociskają gaz do podłogi. Pamiętacie pewnie, że na zimnym silniku nie wciskamy gazu do podłogi, bo metalowe elementy nie rozszerzyły się jeszcze pod wpływem ciepła do optymalnych rozmiarów. Sama praca „na luzie” też jest niekorzystna, gdyż silnik rozgrzewa się zbyt wolno. O wiele lepiej jest raz na tydzień, czy chociaż na miesiąc przejechać się 20-30 minut. Rozgrzeje się nie tylko motor, ale też cały układ jezdny będzie w ruchu, a z tarcz hamulcowych zejdzie rdza.

Jeżeli wyjeżdżasz, postaraj się zostawić kluczyki zaufanej osobie, która zadba o to, żeby Twoje auto było w ruchu regularnie. Jeżeli nie masz nikogo takiego, musisz zastosować się do rad, które teraz podsumuję. Przed odstawieniem auta powinnaś:

  • zabezpieczyć rdzewiejące elementy,
  • zatankować do pełna i zmienić olej,
  • przed zimą zmienić płyn do spryskiwaczy, jeżeli jest letni,
  • umyć samochód i dokładnie wysuszyć na zewnątrz i w środku,
  • usunąć z niego wszystkie śmieci, a zwłaszcza resztki jedzenia, jeżeli to możliwe, zostawić szpary w oknach i nie zatrzaskiwać go do końca,
  • zadbać o akumulator, odłączyć go (jeżeli sprawdziłaś, że możesz to zrobić bez konsekwencji), lub podłączyć ładowarkę. Ewentualnie pamiętać o podładowywaniu go,
  • napompować opony o 0,2 bara mocniej niż potrzeba
przed pierwszą jazdą po długim postoju

Przed pierwszą jazdą sprawdź ciśnienie w oponach i je dopompuj w razie potrzeby. Podłącz akumulator i wykonaj czynności, które po jego podłączeniu są wymagane przez instrukcję obsługi. Domknij wszystkie drzwi. Jeżeli uda Ci się uruchomić silnik, uważaj podczas pierwszych hamowań. Tarcze hamulcowe mogą być pokryte rdzawym nalotem, który powinien zniknąć po kilku hamowaniach. Dlatego na początku trasy musisz być ostrożna. I to właściwie wszystko:) Możesz ruszać w drogę:)

A jeżeli spodobał Ci się ten artykuł i chcesz więcej takich, przypominam, że istnieje możliwość wsparcia naszej Społeczności:) Może ono sprawić, że będzie ona lepsza i ciekawsza:) Zapraszam na portal Patronite:)