Klasyki od Karoliny

Dziś będzie nieco inaczej niż zwykle. Nie pokaże Wam jednego auta, a trzy. Klasyki od Karoliny to niestety 2 auta, które skończyły już karierę, ale były na tyle fajne, że warto je opisać. Zwłaszcza, że Właścicielka barwnie o nich opowiada i ma dużo zdjęć:) Auto, którym jeździ dziś też jest fajne, choć trochę za nowe do miana klasyka. Za to na tyle „spersonalizowane”, że warto o nim opowiedzieć:)

ford puma

Było to pierwsze auto Karoliny. Mówi o jego historii tak: Pierwsze auto to Ford Puma 1.4 90km rocznik 98. Dostałam ja po straszy bracie, który kupił ją dla zabawy.😊 Mimo małego silnika potrafiłam dość z niego wycisnąć. Były w niej również pierwsze tuning niebieskie neony (kolejna rzecz od brata). Później dokupiłam szerokie fele (mam je do dziś) 😂 Zazdrościli mi ich nawet koledzy z klasy, inni mowli też że to za wielkie koła do tego auta. A co to jest 16 cali.

Klasyki od Karoliny

😜Również miała palę wlepek. Uczestniczyła na paru zlotach. 💪🏻Świetnie mi się nią jeździło. W przyszłości myślę nad zakupem 1.7. Rozstałam się nią ponieważ były wielkie koszty naprawy silnika, a blacharsko nie była w najlepszej kondycji. 😨 Nie miała serca oddac jej na złom więc sprzedałam za bez cen 500 zł (jeden kupujący oferował mi za nią parę kurtek). Tak zakończyła się moja przygoda z Puma, ale została w moim serduszku. 😍

Ja nie do końca zgadzam się, że silnik to mały 😀 No ale ja akurat gustowałem w dużo mniejszych 😀 Popatrzcie, jak auto wyglądało.

kolejne auto- opel calibra

Tu już silnik był zdecydowanie silniejszy, nawet od tego, który jest w obecnym aucie Karoliny:) Oddajmy jej głos:

Drugie auto które miałam w posiadaniu to Opel Calibra 2.0 16v 136km Ecotec rocznik 94. Po przejrzeniu paru samochód wybór padł na Calibre. Ponieważ mój narzeczony jest jej wielkim fanem, a ja chciałam auto zamiast pierścionka na zaręczyny. 😜 Z Calibra przeżyłam kolejne zloty i dzięki niej poznałam fajna ekipę Opla_rush. Była oryginalna bez zbędnego tuningu poza lusterkami które zmieniłam (jak to lubili niektórzy robić). Miałam z nią na początku parę problemów tak jak spadający dolt, wymiana uszczelki pod głowicą (nie było tak straszne jak wszyscy mówią).

Przed classówką pękł mi kolektor wydechowy. Więc mogłam startować na najgłośniejszy samochód. 😂 Jedzilo mi się nią dobrze, mimo że siedzenie miałam tak blisko, że było można wchodzić do tyłu bez otwierania siedzenia. W porównaniu do moc była świetna. Poskromiła nie jedna beemke, która chciała się z nią zmierzyć. Byłam trochę do niej za ‚mała’, ale jakbym miała możliwość kupiłam bym drugą. Pożegnałam się z nią, ponieważ na przeglądzie okazało się że nie ma vin i musiałam sprzedać na części 😨. Jedyne co przy niej robiłam w kwestii tuningu to vlepki i maska farba tablicowa

Smutno skończyła się historia Karoliny i Calibry. Pozostaje tylko pokazać, jak auto to wyglądało:

peugeot 407 – obecne auto

W tym momencie kończymy „Klasyki od Karoliny”. Obecne auto jest jednak na dobrej drodze, aby zostać klasykiem:) Po raz kolejmy oddajmy jej głos. Moje aktualne auto to peugeot 407 1.6 hdi rocznik 2007. Kupowany był na szybko, ponieważ wyszło jak wyszło z Calibrą, a potrzebowałam auta aby dojechać na studia. Miał być nowszy od poprzednich i się tak nie psuć. Niestety po tygodniu jazdy poszedł mi dwu mas ledwo zajechłam trasę Kartuzy – Koszalin. Byłam około miesiąc w Koszalinie i nie ogarniałam gdzie co jest na szczęście okazało się, że koło mojej stancji jest mechanik który mi to zrobi.(mimo różnicy wieku zakumplowaliśmy się). 😂😍

Później z przygód autem to mój fart to braku przeglądu dalej się ciągnął, ponieważ też nie przeszedł. Wyciek płynu hamulcowego i sworzeń do wymiany. Dzięki temu nie miałam jak wrocic do domu na Wielkanoc. 😨 Później jakoś w czerwcu padła mi turbina, gdy wracałam do domu. Wyprzedzałem ciężarówki na obwodnicy w Słupsku, zjeżdzam z niej chce wyprzedzić jeszcze jedną. Dodaję gazu, a tu brak mocy. Na szczęście zajechalam do domu. (jak to brat stwierdził miałam więcej szczęścia niż rozumu). Ale dobra, przestańmy dawać mu same minusy 😂. Do plusow zaliczam, że jest wygodny i mega pojemny, co bardzo mi się przydaje, patrząc na liczbę gratów potrzebnych na studia. Również w porówaniu do poprzedniczki pali bardzo maultko. Mógł by mieć trochę więcej mocy, ale daje rade. Myślę aby zostawić go sobie na Daily i kupić coś na zloty, ponieważ nim jakoś rzadko jeżdżę na tego typu imprezy.

Wygląda on tak:

podsumowanie

Jak widać, nie zawsze rocznik powie nam, ile będziemy musieli zainwestować w zakupione auto. Czasem nawet dziesięciolatek da nam po kieszeni, bo akurat przychodzi moment wymiany wielu podzespołów. Wracając do naszej bohaterki, było mi miło zaprezentować Wam Klasyki od Karoliny. Od początku kariery jeździ nietuzinkowymi autami i zmienia je w taki sposób, że nie znajdzie się drugiego takiego auta.

Oczywiście zapraszam Was do Wikipedii na wpis o Fordzie Puma, Oplu Calibrze i Peugeocie 407. Nie zapominajcie również o pozostałych wpisach w kategorii Kobieta i Klasyk Motoryzacji. Jeżeli macie fajne auto, bądź możecie opowiedzieć o swoich dotychczasowych autach tak, jak Karolina, zapraszam do kontaktu przez Facebooka, czy Instagram:) Z przyjemnością opiszę Waszą historię.

Nie zapominajcie również o pozostałych naszych kanałach oraz patronite.pl oraz zrzutka.pl🙂