Z dużego do najmniejszego autka

Dziś nie do końca będzie o samochodzie a o Pani, która zmieniła przestronne duże auto na sympatycznego maluszka. Z dużego do najmniejszego autka udała się Kinga. Jej ulubieńcem był Jaguar, ale później potrzebny był jej maluszek i wybór padł na Fiata 500.

Jaguar to była zabawka naszej Bohaterki. Była to silna maszyna z automatyczną skrzynią biegów. Najlepiej to cudo opisze sama właścicielka. Oddajmy jej głos. A pisze tak: Mój jaguar to był model s-Type limuzyna, bardzo wygodna. Silnik 4,2 V8 piękny dźwięk, cichutki, cudownie mruczał. Jazda nim to sama przyjemność i uciecha. Palił 20-25l na 100 przy mojej szybkiej jeździe. Potrafi też palić 10l na 100 ale to jazda dla dziadków którzy podziwiają widoki 😂 ale nie dla mnie. Aha i był to automat. 1 na światłach, szybki zryw i wszyscy zostali w tyle. Wyprzedzanie nim 3 aut na raz to przyjemność 😈Licznik w milach jak i w km, bo to akurat była wersja amerykańska, siedzenia skóra, podgrzewane siedzenia, tempomat, klima wszystko co potrzebne, no i benzynka 😁 żadnych gazów. Uważam że to marnotrastwo zakładać gaz do tak cudownego auta.

Zobaczmy, jak to cudo wyglądało na zdjęciach

Przesiadka do mniejszego auta

Niestety życie naszej Bohaterki tak się potoczyło, że nie mogła już jeździć tym demonem luksusu i prędkości. Potrzebowała oszczędnego auta i jej wybór padł na maleńką 500-tkę. To model oszczędny już ze względu na swoją małą masę. Wysokoprężny silnik teoretycznie zwiększa jeszcze oszczędności, zwłaszcza, jak jeździmy szybko i daleko.

Model, który eksploatuje Kinga to Fiat 500 wyprodukowany w 2008 roku. Pojemność 1.3, moc 75 KM. Kinga jest pierwszą Właścicielką w Polsce i podejrzewa, że auto jest zchipowane. Myśli tak dlatrego, że auto spokojnie dało radę jechać 190 km/h na autostradzie. Tymczasem przy 75KM dane techniczne przewidują prędkość maksymalną 160 km/h. Pięćsetka do tego rozpędza się bardzo szybko. Tak się prezentuje:

Wiemy już, że jazda tym autem jest przyjemna. Jest ono ekonomiczne jednak tylko do momentu, w którym przychodzi czas na wypalenie filtra cząstek stałych. Silniki Diesla wymagają mniejszych obrotów od ich benzynowych odpowiedników, więc tutaj, jeżeli nie masz możliwości wyjazdu na autostradę, lub drogę szybkiego ruchu, po zapaleniu kontrolki pozostaje jedynie zredukować na trójkę i gaz do dechy. Niestety spala się wówczas sporo paliwa, bo trzeba 10-15 minut przejechać z ok 3-3,5 tysiąca obrotów.

Kinga nie ma zbyt daleko do pracy i dlatego DPF nie ma jak wypalić się samoistnie, ale to jedyna wada tego modelu. Trochę mniej dolegliwe jest powtarzający się u wielu posiadaczek 500 tek problem z włącznikiem biegu wstecznego: bardzo często, nawet jeżeli wydaje nam się, że dźwignia jest ustawiona na „R”, przy próbie ruszenia słyszymy jedynie zgrzyt i bieg trzeba ustawić ponownie. Poza tym ten model ma praktycznie same zalety.

jeździmy autkiem, jakie nam pasuje

Kinga jest przykładem jak można przejść z dużego do najmniejszego autka. No może trochę przesadzam, bo kilka mniejszych by się znalazło, jak smart, czy Toyota IQ. Wiadomo, że wiele z nas chciałoby poruszać się takimi Jaguarami, ale mniejsze pojazdy nie są nic gorsze, a jeżeli zapewniają nam satysfakcję, warto zadbać o auto, które odpowiada naszym potrzebom i zawartości naszego portfela. To bardzo pożądana rzecz:)

Oczywiście zapraszamy do pozostałych odcinków cyklu „Kobieta i Klasyk Motoryzacji”. Przypominam również o możliwości wsparcia działalności naszej Strony. Możesz to zrobić poprzez Patronite, jeżeli chcesz wspierać nas cyklicznie. Możesz również wesprzeć nas jednorazowo przez zrzutka.pl. Darczyńcom przysługują bonusy, które są wymienione na stronie Patronite (jeśli wpłacisz przez zrzutkę, również będą Tobie przysługiwać).