Odbiór prawa jazdy

Pozostaje nam do zrobienia ostatnia formalność: uiszczenie opłaty i we właściwym dla miejsca zameldowania Wydziale Komunikacji odbiór wymarzonego dokumentu 🙂 Pisałyście w komentarzach, że długo się nie czeka, ok 4 dni. To bardzo pozytywna wiadomość🙂 Za moich czasów były to 2 tygodnie i to wystarczyło, żeby mnie zniechęcić do jazdy na dobre 6 lat (jeździłem dosłownie kilka razy po kursie i nastała przerwa aż do momentu zakupu własnych 4 kółek. Zanim to zrobiłem – wykupiłem kilka lekcji w szkole jazdy). Zatem dla Ciebie mam podpowiedź: wygodne ubranie, fajny towarzysz lub sama i na ulicę. Każda z Was będzie się inaczej czuła. Jeżeli Ty bardzo pewnie – autem możesz odjechać już spod Wydziału Komunikacji w największy korek. Jeżeli czujesz się mniej pewnie – zaczekaj na wieczór czy noc, abyś na drodze nie spotkała zbyt dużo samochodów. Nie wybieraj na początek zbyt ambitnych celów: załóż sobie, że dojedziesz w określone miejsce blisko domu i wrócisz. Kolejne razy zwiększaj te odległości.

Czy powinnaś jeździć sama czy z kimś. To zależy. Jeżeli masz kogoś, kto Ci zaufa i nie będzie strofował, ani przedkładał katowania silnika nad Ciebie – świetny towarzysz. Może być też dobrą koleżanka, ale pod warunkiem, że za mocno Cię nie rozproszy. Tu muszę Wam napisać, że sam nie czułem się komfortowo jeżdżąc z żoną po zdaniu przez nią egzaminu. Przed każdym hamowaniem łapałem uchwyt nad drzwiami i sam nogą udawałem, że hamuję. Wielu facetów właśnie tak reaguje, ponieważ raz, że podświadomość – jedziesz z niedoświadczoną osobą, 2 hamowanie – robisz to inaczej, niż facet, więc albo się boi, że komuś wjedziesz w tył, albo, że zbyt gwałtownie i wtedy wjadą Tobie. Jeżeli miałabyś jeździć z kimś takim – naprawdę sama bierz auto i jedź. I nie patrz na nadużywanie sprzęgła, jazdę na nieodpowiednim biegu czy na to, że parę razy Ci zgaśnie, albo obtrąbi Cię jakiś „miszcz”, który urodził się z 5 letnim doświadczeniem.

Pamiętaj, że wsiadasz do zupełnie innego auta, niż się uczyłaś (no chyba, że masz możliwość jazdy akurat takim, jak na kursie, ale to rzadkość). Zazwyczaj auto to jest starsze. Zupełnie inaczej chodzi sprzęgło (prawdopodobnie będzie bardziej zużyte, tj. twardsze i inaczej będzie „brało”). Jeżeli po prawku od razu kupujesz dla siebie auto – ja zalecam benzynę, bo na takim paliwie uczyłaś się jeździć. Będzie Ci po prostu wygodniej. Jeżeli będziesz jeździć autem, które już jest w gospodarstwie domowym, a zwłaszcza dieslem, postaraj się o kawałek wolnego placu czy mało uczęszczanej drogi, aby to auto wyczuć. Być może będzie ono większe, przez co np parkowania będziesz musiała się nauczyć od nowa:)

Gotowa na pierwszą jazdę?🙂 To bierz kluczyki, dalej sprzęgło, luz, kluczyk, jedyneczka i w drogę🙂