Przeszkody w trakcie kursu prawa jazdy

Dziś o różnych przeszkodach, jakie mogą się zdarzyć w trakcie kursu na prawo jazdy. Jedną z nich jest zniechęcenie. Obsługi auta nie nauczysz się w 5 minut 🙂 W końcu to nie tylko nauka koordynacji obsługi kilku urządzeń naraz, ale trzeba to też połączyć z obserwacja drogi, sytuacji znaków drogowych. Kurs trwa nie bez powodu 30 godzin. Jeżeli dobrze zacznie Ci iść dopiero wtedy – nie ma co się przejmować. Trzeba zignorować obawy i konsekwentnie iść do przodu🙂 Na końcu tej drogi zawsze jest sukces. Poznaj przeszkody w trakcie kursu prawa jazdy.

zły wybór ośrodka szkolenia kierowców lub instruktora

Może się też okazać, że źle wybrałaś instruktora lub cały ośrodek. Zdarzają się totalnie niepedagogiczni instruktorzy, którzy drą się o wszystko, chociaż mają dodatkowy hamulec i sprzęgło. 2 osoby napisały mi o instruktorach nie do zniesienia. Jedną z nich wspomniała, że nie mógł za nią wcisnąć gazu. To ja tylko dopowiem, że mój autentycznie docisnął mi nogę 😂 Czasem może być też tak, że nie potrafi nic wytłumaczyć, albo chcesz się umówić na jazdę, a on nie ma czasu. W takich wypadkach spokojnie możesz zmienić OSK w trakcie kursu. Niestety na pewno nie będą z tego zadowoleni i mogą próbować rzucać kłody pod nogi. Szczegóły, gdy coś takiego ma miejsce są tutaj: http://ministerstwonaukijazdy.pl/…/&ved=2ahUKEwj9sLHqzb7jAh…

Powodem zmiany instuktora w części przypadków jest jego nieodpowiednie zachowanie. Jeżeli czujesz, że wykonuje on gesty, czy wypowiada słowa, które Tobie nie odpowiadają, musisz natychmiast mu o tym powiedzieć. To nie jest tak, że przez jakieś Twoje gesty on się domyśli. Zwłaszcza, jeżeli trafisz na flirciarza. Nie każdej kobiecie to przeszkadza. Części przeszkadza, ale nie na tyle, żeby go informować. Jeżeli dla Ciebie takie zachowania mają znaczenie, natychmiast poinformuj instruktora. Jeżeli nie będziesz reagować, on raczej nie odpuści. Może pomyśleć, że ma do czynienia z trudno dostępną osobą. Także musi dostać prosty komunikat: NIE. Oczywiście może go zignorować, ale wtedy należy zgłosić się do kierownictwa szkoły. Jeżeli prowadzi ją nieszczęsny intruktor podrywacz, pozostaje Ci jej zmiana.

Kiedy możesz iść na policję.

Same słowne zaczepki nie stanowią przesłanek do ukarania delikwenta przez policję, czy prokuraturę. Ale jeżeli posunie się dalej, oczywiście należy zwrócić się do organów ścigania. Molestowanie seksualne związane są z aspktami erotycznymi. Niestety, żeby go ukarać, musi praktycznie już zacząć się do Ciebie dobierać. Co innego stalking. Na szczęście nie słyszałem o takiej sytuacji, ale teoretycznie może się zdarzyć. Pierwszy sygnał z Twojej strony to SMS, że nie życzysz sobie, aby on się z Tobą kontaktował w sprawach innych, niż nauka jazdy. Potem możesz ostrzec, że pójdziesz na policję. Na końcu pozostanie Ci na nią iść.

Jeżeli instruktor jest, jak to często określają Panie – „zwykłym chamem” również dobrze mu powiedzieć, że nie życzysz sobie tego typu odzywek. Jest wielu instruktorów. Wśród nich wielu jest takich, którzy na nauce jazdy stracili nerwy i brakuje im cierpliwości. Twoje błędy nawet na początku krytykują brutalnie. Jeżeli Twoja interwencja nie przyniesie skutku, zostaje Ci zmiana instruktora.

brak wsparcia najbliższych osób

Ja w trakcie swojego kursu uczyłem się równolegle jeździć samochodem moich rodziców, ale nie wiem czy to był dobry pomysł. Zwłaszcza, że ojciec nie był wcale wyluzowany. Należy raczej do osób, jakie chcielibyśmy uniknąć na pierwszej jeździe. Nie ułatwiają one jazdy. Ale dla wielu Pań istotne jest także wsparcie mentalnie nie tylko za kółkiem. Jeżeli słyszą od faceta, ojca, męża, czy po prostu w swoim otoczeniu, że tragicznie jeździ, że nie ma to sensu – może się zniechęcić. Takich hejterów trzeba natychmiast zignorować. Ludzie robią to z wielu powodów: nie wierzą w Ciebie, chcą poczuć się lepsi. Możesz na przykład usłyszeć historię koleżanki, że ona ledwo wsiadła do auta, od razu jeździła jakby się z tym urodziła. Są różne motywy takich zachowań. Bardzo często kłopoty, które koleżanka ma ze sobą wpływają na takie zachowania.

brak postępów za kółkiem

Części kursantów wystarczy wyjeżdżenie 30 godzin. Innym potrzeba dużo więcej. Jeżeli po czasie, który należy Ci się ustawowo nie jeździsz, jak mistrz kierownicy – nie przejmuj się. Konieczność dokupienia godzin ma wielu kursantów. Powinnaś zdać się na własne przeczucie, lub opinię instruktora. W każdym razie, nie jest to żaden powód do dołowania się, wpadania w depresję. Ciężką pracą i cierpliwością dojdziesz do perfekcji:)

Jeżeli pokonasz przeszkody w trakcie kursu prawa jazdy, pozostaje Ci egzamin teoretyczny i egzamin praktyczny.