Co zrobić, gdy silnik nie chce zapalić

Wyobraź sobie, że w piękny dzień wychodzisz zmęczona z pracy, wsiadasz do ulubionego auta. Uśmiechnięta wciskasz sprzęgło, przekręcasz kluczyk i… słuchać tylko piłowanie rozrusznika. Gdy silnik nie chce zapalić, po pierwszym razie to niepokoi, po drugim denerwuje, po trzecim irytuje bo już wiesz, że mało prawdopodobne jest, że za chwilę poprowadzisz swój wóz.

Tego typu sytuacje mają różne przyczyny, ale w odróżnieniu do epoki maluchów, które miały dużo elementów regulowanych ręcznie – istniała duża szansa, że znajdzie się amator mechaniki albo kilku silnych panów, którzy odpalą „na zapych” i w drogę. Dziś przy wysokim poziomie automatyzacji rzadko uda nam się odpalić takie auto. Ale może się uda. Co zatem robić?

o czym nie możesz zapomnieć?

Pierwsze i najważniejsze: po każdej próbie liczysz do 10, wyłączasz zapłon (przekręcasz kluczyk do pozycji, gdzie zegary gasną), włączasz zapłon i kolejna próba. Taka sytuacja najprawdopodobniej wzbudzi irytację, ale kręcenie rozrusznikiem bez przerwy spowoduje napływ zbyt dużej ilości paliwa do silnika. Stanie się tak dlatego, że za każdym włączeniem zapłonu do silnika podawane jest paliwo. Zbyt nerwowe przekręcanie kluczyka powoduje że po nieudanej próbie paliwo nie zdąży wrócić do zbiornika. W silniku będzie go zbyt dużo i uniemożliwi to odpalenie.

co powinnaś sprawdzić, gdy silnik nie chce zapalić?

Na samym początku sprawdź poziom paliwa. Być może zapomniałaś zatankować lub padłaś ofiarą złodzieja. Jeżeli paliwo jest, to przy włączaniu zapłonu wytęż słuch i sprawdź czy pracuje pompa paliwa (warto wsłuchać się w jej działanie przy sprawnym aucie, żeby potem wiedzieć jak reagować). Jeżeli znamy ten dźwięk, i teraz go nie ma – można od razu dzwonić po pomoc. Tutaj znajdziesz więcej informacji na temat pompy paliwa. Kolejna rzecz do sprawdzenia: alarm albo inne zabezpieczenia antykradzieżowe. Być może mamy zamontowane jakieś odłączanie właśnie pompy paliwa i przypadkiem nam się odłączyło.

Sprawdź czy winny nie jest kluczyk

Jeżeli sprawdziłaś to wszystko, zacznij od sprawdzenia, czy winny nie jest kluczyk. Dziś już praktycznie każde auto ma w nim zakodowany immobiliser. Ma on za zadanie wysłać do komputera sygnał potwierdzający, że auto uruchamia właściciel. Często taki kluczyk ma wbudowaną baterię. Jeżeli się ona wyczerpie, nie wyemituje sygnału i komputer nie pozwoli na uruchomienie silnika. Często w takiej sytuacji świeci się kontrolka na desce rozdzielczej. Niestety każda marka oznacza taką sytuację na swój sposób. Po prostu sprawdź, czy nie świeci się kontrolka, której zazwyczaj nie ma. Ponadto część samochodów pozwoli na próbę uruchamiania silnika, inne spowodują, że przekręcenie kluczyka nie wygeneruje reakcji. W bardzo łatwy sposób można się upewnić, czy to kluczyk jest powodem: uruchomić motor drugim kluczykiem. Jeżeli zadziała, znaczy to, że chodzi o kluczyk.

Jeżeli to nie pomoże…

Jeżeli czujesz się na siłach – odkręć na minutę akumulator. Być może awaria zapłonu jest spowodowana niewłaściwymi wpisami w komputerze. Raz można też dla pewności spróbować odpalić trzymając wciśnięty pedał gazu. Ale jeżeli uda się tak odpalić – jedź do mechanika od razu, bo szykuje się grubsza usterka. Ogólnie ilość prób odpalenia jest ograniczana jedynie pojemnością akumulatora i Twojego wstydu. Są awarie np. wtrysków, że motor pali za 5-tym czy 10-tym razem. Próbować można do skutku, ale koniecznie pamiętając o 10 czy nawet 15 sekundowej przerwie między próbami odpalenia.

A gdy silnik gaśnie w trakcie jazdy? Zapraszam tutaj