Dlaczego nie jeździć na „rezerwie”

Dlaczego nie jeździć na rezerwie? Wielu z Was pytanie wyda się kontrowersyjne. Moment, kiedy na desce rozdzielczej pojawia się żółta lampka informująca o tym, że w baku pozostało niewiele paliwa jest różnie traktowany przez kierowców. Część z nich od razu zatankuje na najbliższej stacji, a część stwierdzi, że przecież jeszcze można jeździć.

GŁÓWNE ARGUMENTY PRZECIWKO JEŹDZIE NA REZERWIE

Fachowcy podają 3 główne powody za tym, aby na rezerwie nie jeździć:

Wrażliwość nowoczesnych układów zasilania w paliwo.

Wraz ze spadkiem ilości paliwa, rośnie jego temperatura. To może powodować, że nowoczesne komputery źle oszacują potrzebna dawkę paliwa. W takiej sytuacji albo paliwo skończy się zbyt szybko, albo silnik zostanie zalany i zgaśnie.

Możliwość zassania powietrza

W baku, poza paliwem, znajduje się również powietrze. Gdy paliwa jest coraz mniej – może się ono dostać do pompy paliwa czy nawet do wtryskiwaczy. Smarowanie pompy paliwa zapewnia właśnie odpowiednie paliwo. Gdy dostaje się tam powietrze może dojść do uszkodzenia pompy. Jeżeli powietrze trafi do wtryskiwaczy, również one mogą ulec awarii. Ryzyko zassania powietrza jest tym większe, im dłużej jeździsz na rezerwie.

Paliwo nigdy nie jest w 100% czyste

Zawiera też domieszki wody i inne osady. Te osady zbierają się na dnie baku i jeżeli paliwa jest mało, układ zasilania będzie go szukał coraz głębiej – może zassać te zebrane osady i zablokować pompę paliwa.

Osadzanie pary wodnej

Jeżeli w zbiorniku jest mało paliwa – na ścianach baku zaczyna zbierać się para wodna. W starszych autach z metalowym bakiem prowadzi to do korozji, zima lód może wystąpić w rurze doprowadzającej paliwo do silnika, co poskutkuje jego unieruchomieniem.

Pozostałe argumenty za tym, aby nie jeździć na rezerwie:

Na tym porady ekspertów się kończą, natomiast nie jest trudno znaleźć kolejne powody. Po pierwsze roztargnienie: zwłaszcza, jeżeli powiesz sobie: dobra, jutro zatankuję, a następnego dnia będziesz zestresowana, coś odwróci Twoja uwagę. Może Ci zabraknąć paliwa

SPŁYWANIE PALIWA PODCZAS JAZDY POD GÓRĘ

Nie zawsze jedziesz po płaskim podłożu. Jadąc pod górę paliwo spływa do przeciwnej krawędzi i coraz trudniej je zassać. Mamy tu ryzyko albo unieruchomienia silnika ze względu na brak paliwa, albo ryzyko zassania osadów z dna zbiornika. Jest to stosunkowo częsta awaria w otwartym nie tak dawno tunelu pod Martwą Wisłą w Gdańsku. Kilka razy w miesiącu dochodzi do jego krótkotrwałego zablokowania, gdyż jest tam spora różnica wzniesień i nagle takim kierowcom „znającym swoje auta” brakowało tej benzyny czy ropy. Z opresji wyciągała ich pomoc drogowa organizowana przez operatora tunelu. Koszty pokrywali kierowcy z własnej kieszeni.

PO ZATANKOWANIU NIE MOŻNA URUCHOMIĆ SILNIKA.

Jak widzicie to nie musi być rzadka sytuacja. Jeżeli mamy zimę, być może wytrącająca się z paliwa woda zamarzła w przewodach. Ale może też chodzić o zapowietrzenie układu paliwowego. Trzeba spróbować odpowietrzyć układ. Jeżeli nie wiesz jak to zrobić, musisz oddać auto do warsztatu.

Także pamiętaj – na rezerwie jeździmy jak najrzadziej i jak najkrócej 🙂 Jeżeli jeszcze nie tankowałaś, przeczytaj nasz wpis o tym, jak uzupełnić paliwo w samochodzie.