Co zrobić, gdy zimą nie można dostać się do auta

W dniu wczorajszym powiedziałem, jak i dlaczego przygotować do jazdy auto na zewnątrz, tj oczyścić je ze śniegu i lodu. Niestety to nie koniec kłopotów, jakie mogą Cię spotkać jeśli chodzi o śnieg czy lód. Mianowicie przy próbie otwarcia drzwi może się okazać, że nie można dostać się do auta. Winne są zazwyczaj zamarznięty zamek oraz zamarznięte uszczelki. Nie bagatelizuj tych problemów nawet jeżeli garażujesz auto, bo choć nie spotka Cię to rano, to może spotkać przed pracą, na zakupach, czy podczas wizyty u koleżanki. Niejednokrotnie widziałem np jak kierowcy musieli wchodzić do swojego auta przez bagażnik, czy tylne drzwi, bo tylko te udało się otworzyć. Sprawdź, też, jak zabezpieczyć się przed taką sytuacją.

co zrobić, gdy nie możesz dostać się do auta

Pamiętaj też, że gdy jednak drzwi Ci zamarzną – nie ciągnij ich na siłę, bo uszczelka może ulec uszkodzeniu, a koszt nowej wraz z wymianą to wydatek rzędu kilkuset złotych. Najlepiej spróbuj otworzyć jakieś inne drzwi i tamtędy przedostań się na swój fotel. Jeżeli to się nie uda, to albo spróbuj delikatnie rozchylić uszczelki, bądź musisz wezwać pomoc. Widziałem w internecie specjalne poduszki do rozpierania drzwi, które nie chcą się otworzyć. Są na przykład na Allegro.

Przejdźmy do zamków. Rzadko zdarza się, że zamarza centralny zamek. Niemniej jednak gdy rozładuje się akumulator – centralny nie zadziała i jedyną możliwą drogą otwarcia drzwi będzie tradycyjny kluczyk. Jeżeli nie chce się przekręcić, wówczas musisz użyć odmrażacza do zamków. Pamiętaj jednak, że dla zamka jest to szkodliwa sytuacja: zawarty w tej substancji alkohol wypłuka smar, który jest w środku. Pamiętaj zatem – jeżeli zdarzy Ci się użycie odmrażacza – koniecznie kup środek do konserwacji zamków samochodowych. Inaczej narażasz się na dalsze kłopoty z otwarciem zamka.

nie przekręcaj klucza w zamku na siłę

Przy tej okazji muszę też wspomnieć, żebyś w razie, gdy kluczyk nie będzie chciał się przekręcić – nie kręciła na siłę. Tak naprawdę możesz uszkodzić zarówno sam kluczyk, jak i mechanizm wewnątrz zamka. Sam kluczyk to już dziś nie tylko kawałek metalu zalany plastikiem. Ten „plastik” zawiera układ elektroniczny, w tym immobiliser, który łącząc się z komputerem w aucie umożliwia uruchomienie silnika. Kręcąc na siłę możesz spowodować pęknięcie plastikowej obudowy i uszkodzenie lub wypadnięcie elektroniki. W takim wypadku nie uruchomisz silnika. Tak samo stary sposób na podgrzanie kluczyka zapalniczką możesz stosować jedynie w przypadku, gdy w kluczyku nie masz immobilisera lub alarmu. Jeżeli nie jesteś pewna, czy masz takie urządzenia, to nie próbuj metody z zapalniczką.

nie otwieraj zablokowanych drzwi od środka

Druga uwaga, którą mam – jeżeli nie uda Ci się otworzyć drzwi od strony kierowcy, a otwierają się te od pasażera: dopóki nie nagrzejesz auta – nie otwieraj swoich drzwi od środka. Jest duże ryzyko, że przy zamarzniętym zamku, zwłaszcza w starszym aucie – drzwi nie będą chciały się zamknąć. Po prostu będą się odbijać. W takiej sytuacji najlepiej poruszać klamką i zamkiem (tym uchwytem na boku drzwi i psiknąć tam trochę odmrażacza do szyb) – powinno poskutkować. Tę radę daję Wam z cudzego doświadczenia – byłem świadkiem, jak dziewczyna była bliska zawiązania swoich drzwi z drzwiami pasażera sznurkiem. Jej drzwi się właśnie odbijały, a drzwi pasażera były zamknięte. Z zewnątrz wygląda to komicznie, ale kierowcy nie jest do śmiechu.

kolejny wróg – wilgoć w aucie

Gdy nie można dostać się do auta, to jest to irytujące. Ale gdy już znajdziesz się w aucie – masz nowego starego wroga: wilgoć: szyby mogą zamarzać, na pewno będą parować. Zacznijmy od tego, co jest źródłem tej wilgoci: przede wszystkim Twój oddech. Temperatura w aucie jest bliska zera, więc wydychane powietrze zbiera się na różnych rzeczach, w tym na szybie. Pasażerowie zwielokrotniają to zjawisko. Ponadto, jeżeli na szybie jest warstwa lodu, musisz ją zdrapać. Samą parę usuniesz otwierając jedno okno i włączając nadmuch na przednią szybę i ogrzewanie szyby tylnej. Zanim para zejdzie – możesz ją przetrzeć ścierką z irchy, która wchłonie wodę.

Ale źródeł wilgoci jest więcej: jeżeli masz przeciekające uszczelki – woda będzie zbierać się pod dywanikami. Jeżeli wniesiesz na butach śnieg – zostanie na dywaniku i po jeździe powinnaś albo wylać wodę, która powstanie z jego stopienia na gumowym dywaniku (jeżeli miałaś pasażerów to tyczy się to wszystkich dywaników, gdzie trzymali oni nogi), lub wysuszyć dywaniki materiałowe co najmniej raz w tygodniu. Wylewając wodę lub susząc dywaniki sprawdź, czy nie są przetarte, przez co woda wnikałaby pod nie zwiększając wilgoć. Szczególnie zwróć uwagę na miejsce, w którym wbija się obcas.

Inne źródła wilgoci to np. mokra odzież, czy śnieg, który wpadnie do auta, gdy otworzysz drzwi, żeby zabrać drapak czy zmiotkę. Jeżeli uszczelki są już zużyte, szyby będą zamarzać. Polecam jechać do mechanika i wymienić uszczelki. W starym pojeździe możesz nie mieć ochoty na kolejny wydatek. Dobrze wtedy pomyśleć o pochłaniaczu wilgoci. Pamiętaj jednak, aby zgodnie z instrukcją obsługi regularnie go osuszać. Sam próbowałem woreczków z granulkami od pochłaniania wilgoci do mebli i były totalnie nieskuteczne.

Życzę jak najmniej problemów z wilgocią 🙂 Przypominam, większości kłopotów unikniecie stosując rady zawarte w tym wpisie.